Córki Rozbójniczki są wśród nas…

20 lutego 2014r tradycyjnie o 17.00 spotkałyśmy się w Bibliotece Publicznej Gminy Sokolniki, by podyskutować o książce „Córki Rozbójniczki” Grażyny Plebanek. Omawiana pozycja to zbiór lekko feministycznych streszczeń, opisów różnych książek w których ważną rolę odegrały kobiety. Przewracając kolejne stronice poznajemy nieznane fakty z życia Zofii Nałkowskiej, Isabeli Duncan, Dagny Juan, Anais Nin i wielu, wielu innych. W zupełnie innym świetle przedstawiona jest historia Szarej Wilczycy J.O. Curwooda.

Choć pozycja wydawała się mało dyskusyjna i mało dopracowana przez autorkę jej omawianie zajęło nam trzy godziny. Pomimo zarzutów, że napisana jest kiepskim językiem, a jej treść jest przeintelektualizowana książka wzbudziła sporą dyskusję. Być może dlatego, że pojawia się w niej bardzo dużo różnorakich wątków, a omawiane postaci nie mają spójności, przemyśleń, ani wspólnego wzorca bez kłopotu znalazłyśmy sporą dawkę przykładów kobiet, które również mogłyby się znaleźć na kartach omawianej pozycji.

Mimo tych wszystkich zarzutów z książki można wynieść sporo refleksji na temat kobiecości. Szufladkowanie kobiet, jako słabych, nadających się tylko do rodzenia i dbania o mężczyznę jest bardzo krzywdzące i nie jedna kobieta już udowodniła jak nieprawdziwe. Pewnie wynika to z faktu, że „kobietom od wieków każe się budować poczucie wartości i przydatności społecznej na urodzie i zdolności do rodzenia (mężczyznom na przebojowości i sile)” s.292.

Mimo wszystkich przeszkód z którymi walczymy od wieków kobiety pełnią ważną rolę w społeczeństwie (jeśli nie najważniejszą) i mogą osiągnąć bardzo wiele w życiu, tylko muszą w siebie uwierzyć. My dorośli powinniśmy od początku utwierdzać w przekonaniu małe dziewczynki, jak są piękne, by lubiły siebie i swoje ciało. By dobry wygląd nie stał się jedynym, najważniejszym celem w życiu kobiety. By miały swoje pasje, marzenia i przez pryzmat tych były oceniane. Niewątpliwie pozycja wnosi nowe, ciekawe spojrzenie do literatury.

Więcej o: , ,